Coraz więcej osób cierpi z powodu nadmiaru tkanki tłuszczowej. Jednak nadwaga to nie tylko kwestia estetyczna, to również poważne problemy zdrowotne i emocjonalne. Bezmyślne spożywanie bezwartościowych pokarmów oraz długotrwałe przekarmienie się, są bardzo często powodami zapadania na groźne choroby cywilizacyjne. Własnymi rękoma doprowadzamy się miedzy innymi do takich chorób jak nadciśnienie tętnicze, niewydolność krążenia czy cukrzyca. Sposób na poprawienie wyglądu i stanu zdrowia jest prosty. W pierwszej kolejności należy zmienić nawyki żywieniowe oraz zwiększyć aktywność fizyczną.
Jednym z najskuteczniejszych sposobów zdyscyplinowania swojego sposobu odzywania jest stosowanie okresowych głodówek. Istnieje przeświadczenie, że nie każdy może ją stosować, co w przypadku osób nieposiadających całkowitej wiedzy na temat stanu swojego zdrowia jest całkowitą prawdą. W takiej sytuacji należy skontaktować się z lekarzem i pod jego okiem przeprowadzać głodówkę. Najskuteczniejsze głodówki trwają tydzień, jednak nawet jednodniowe mogą mieć pozytywne skutki. Nie należy się, zatem zniechęcać czy od razu negatywnie nastawiać. Każda osoba posiada zdolność do prowadzenia głodówki, musi ją tylko w sobie odnaleźć i rozwinąć.
Jeśli zdecydujemy się poczynić pierwsze kroki, należy się odpowiednio do tego przygotować. Żaden organizm nie lubi terapii szokowej, dlatego konieczne jest, aby, dzień przed rozpoczęciem zrezygnować z nadmiernego objadania się niezdrową żywnością, skupić się natomiast głownie na warzywach, owocach i sokach. Kiedy nadejdzie już ten właściwy dzień trzeba dokładnie oczyścić swój organizm, wtedy możemy zacząć mówić, że rozpoczęliśmy nowy etap zmian w swoim życiu, i że teraz nasze ciało będzie zdrowsze, a nasza dusza weselsza. Głodówka nie oznacza, że już pierwszego dnia rezygnujemy całkowicie z wszelkiego rodzaju pożywanie. Możemy pozwolić sobie na herbatę z dodatkiem pół łyżki miodu lub cytryny, czy soki jarzynowe lub owocowe. Najważniejszą rzeczą w trakcie trwania całej kuracji jest picie dużej ilości wody, nawet więcej niż podpowiada nam pragnienie.
Pamiętajmy także, że skoro podjęliśmy już decyzje przeprowadzenia całkowitego oczyszczenia organizmu, nie wolno palić papierosów, pić alkoholu, kawy i zażywać środków nasennych. Pierwsze dni mogą być bardzo ciężkie, jednak, jeśli uda nam się je przetrwać kolejne będą już tylko lepsze. Od trzeciego dnia zaczyna się poprawiać humor, stajemy się spokojniejsi i pewniejsi siebie. Cały cykl kończy się dniami, które nazywane są „odbudową”. Odgrywają one niezmiernie ważną rolę, ponieważ musimy zacząć normalnie jeść nie wracając do nawyków z przed oczyszczenia. Mogłoby się wydawać, że jest to tak samo proste jak wejście w stan głodówki. Różnica polega na tym, że w trakcie trwania postu nasz organizm zaprzestał produkcji soków trawiennych i będzie musiał to stopniowo odbudować. Nie nastąpi to tak szybko jak w przypadku przestawienia się na całkowitą eliminacje pokarmów, dlatego należy poświecić „odbudowie” równie dużo czasu i skupienia, co samej głodówce. Kiedy pomyślnie przejdziemy całą drogę, wnioski powinny nasunąć się same. Człowiek, który przeszedł głodówkę zdaje sobie sprawie, że nie potrzebuje takich dużych ilości jedzenia do zaspokojenia głodu, odczuwa mocniej i bardziej intensywnie wszelkie smaki i zapachu, zaczyna traktować pożywienie jako element konieczny w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu, a nie jako rozrywkę i sposób radzenie sobie z nudą. Satysfakcja, która pojawia się tuż po zakończeniu może doprowadzić do chęci wprowadzania dalszych zmian w swoim życiu nie tylko fizycznym, ale i psychicznym.